O sprawie poinformowała Gazeta Wyborcza, która ustaliła, że decyzja została podpisana już w piątek, 23 stycznia, jednak z uwagi na zwolnienie lekarskie Krzysztofa Olejniczaka, nie zostało wręczone od razu. Miało to nastąpić dopiero w poniedziałek.
To kolejne zwolnienie argumentowane aferą korupcyjną w ZDM w Poznaniu. Wcześniej, z funkcji swojego zastępcy, prezydent odwołał Mariusza Wiśniewskiego, który sprawował nadzór nad jednostką.
Sprawa ujrzała światło dzienne w lipcu 2025 roku, kiedy to funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego, zatrzymali Adama A., naczelnika w ZDM, a także cztery osoby, przedsiębiorców, którzy mieli wręczać mu korzyści majątkowe w zamian za korzystne decyzje w zakresie inwestycji deweloperskich. Adam A. został zatrzymany na gorącym uczynku, gdy przyjął łapówkę w wysokości 150 tysięcy złotych. W jego mieszkaniu ujawniono ponad 700 tysięcy złotych w gotówce oraz luksusowe zegarki i biżuterię.
Prezydent Poznania, zarzuca swojemu zastępcy, a także dyrektorowi ZDM, że m.in. nie sprawowali należytego nadzoru nad jednostką. Tymczasem Mariusz Wiśniewski w ostatnich dniach wielokrotnie podkreślał, że dyrektor ZDM już rok wcześniej zawiadomił organy ścigania o podejrzeniu nieprawidłowości i popełnienia przestępstwa przez pracownika. Został wówczas poproszony przez funkcjonariuszy o nieinformowanie o działaniu i niepodejmowanie decyzji, które mogłyby wzbudzić podejrzenia Adama A. Dzięki temu, policja mogła przygotować działania, by zatrzymać go na gorącym uczynku, a także ustalić kolejne osoby zamieszane w proceder.
Zdaniem Mariusza Wiśniewskiego, Jacek Jaśkowiak „piętnuje osoby walczące z korupcją”. Jak wskazuje, w ten sposób prezydent pokazuje innym pracownikom urzędu i jednostek miejskich, że za zgłoszenie podejrzeń korupcji służbom, może ich czekać zwolnienie.
Obowiązki Krzysztofa Olejniczaka czasowo przejął Jan Gosiewski, dotychczasowy dyrektor Zarządu transportu Miejskiego.
autorka: A. Karczewska





